Wybór między stalą nierdzewną a kwasoodporną to jedna z najczęstszych dylematów technicznych w przemyśle chemicznym, budownictwie oraz branży spożywczej. Choć potocznie oba te materiały bywają wrzucane do jednego worka, z inżynierskiego punktu widzenia różnice w ich składzie chemicznym oraz strukturze krystalicznej determinują skrajnie odmienne zastosowania. Błędne założenie, że każda stal niewrażliwa na korozję wytrzyma kontakt z agresywnymi kwasami, prowadzi do kosztownych awarii i przestojów w instalacjach przemysłowych.
Fundamentem obu grup materiałowych jest obecność chromu. To właśnie ten pierwiastek, wchodząc w reakcję z tlenem, tworzy na powierzchni stali pasywną warstwę tlenków, która chroni materiał przed utlenianiem. Jednak w środowiskach o wysokim stężeniu jonów chlorkowych lub w obecności silnych kwasów nieorganicznych, standardowa ochrona może okazać się niewystarczająca.